• open panel
  • Home
  • NARODZINY WIARY Ks. Roman Ciupaka

NARODZINY WIARY Ks. Roman Ciupaka

Autor Ks. Roman Ciupaka

NARODZINY WIARY

Prolog

Głos Boga,  Muzyka”

Ponieważ naród ten zbliża się do Mnie tylko w  słowach

i sławi Mnie tylko wargami,

podczas gdy serce jego jest z dala ode Mnie,

ponieważ cześć jego jest dla Mnie tylko

wyuczonym przez ludzi zwyczajem,

dlatego właśnie Ja ponowię niezwykłe działanie

cudów i dziwów z tym narodem.

W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi,  a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć.

Pokorni wzmogą swą radość w Panu a najubożsi rozweselą się w Świętym,

bo nie będzie już ciemiężcy, a z szydercą koniec będzie.

Wnętrze domku Mariii, stół, krzesła, warsztat tkacki, trochę tkanin w trakcie

obróbki, menora, Biblia. Maria przygotowuje tkaniny do haftu.

Wchodzą uczennice.

JUDYTA

Witaj Mario.

MARIA

Witajcie dziewczęta. Przygotujmy płótna nim przyjdzie Józef.

JUDYTA

Mario, czy Józef na pewno miał dzisiaj przyjść  ?

MARIA

Tak.

ESTERA

Ale czy miał przyjść zaraz rano?

MARIA

Tak, mówił, że przyjdzie na poranne modlitwy.

 Po modlitwach porannych chce wykańczać

nasz dom.

Obiecał, że w ciągu dwunastu miesięcy dom będzie gotowy .

 Ja też późno w nocy haftuję, by odłożyć trochę pieniędzy.

JUDYTA

Opowiedz mi, Mario, jak wyglądały wasze zaręczyny.

 Wszyscy mówią, że Józef to bardzo

spokojny i prawy mężczyzna,

że nim wypowie słowo, najpierw trzy razy je przemyśli.

Powoli <                Musiał na pewno słowo „ miłość” dobrze przemyśleć.

MARIA

Z zamyśleniem wspomina

Tak… Słowo „ miłość” wiele dla niego znaczy.

Gdy Józef je wypowiadał,

był wpatrzony we mnie,

ale przeze mnie jakby w dal, w przestworza.

On tego słowa nie wypowiadał byle jak.

Wiesz dobrze, jak dziś szafuje się nim,

jak ludzie zdegradowali słowo „ miłość”.

 Józef to słowo wymawia inaczej.

Słychać pukanie.

MARIA

Józef!

JÓZEF

Witaj, Mario.

Błogosławieństwo Boga Jakubowego

 niech będzie z Tobą i z wami wszystkimi.

MARIA

I z duchem twoim, Józefie.

Bałyśmy się, że coś się stało

JÓZEF

Przekazując znak pokoju.

Mario, przepraszam za spóźnienie,

ale cała noc naprawiałem wóz

jakiemuś nieznajomemu człowiekowi.

Gorąco prosił o pomoc,

 Ale chyba nie był jej godzien.

Na końcu, gdy zobaczył w stolarni gwiazdę Dawida,

 symbolizującą wiarę w Jahwe,

zaczął szydzić z Izraela, z wiary dawnej Przedwiecznemu.

Mówił, że sam jest ateistą.

Że nadchodzi era ateizmu.

JUDYTA

Kto to jest ateista?

JÓZEF

Ateista to człowiek, który w nic nie wierzy.

Nie wziąłem od niego zapłaty, życząc mu,

By Bóg go nawiedził, by dał mu łaskę wiary.

Ale na słowo ,, wiara” rozgniewał się i odjechał.

MARIA

Zaczynajmy już poranne psalmy.

Uczennice zapalają świeczki, rozwijają zwoje biblijne.

Dziewczyny:

Usłysz, Jahwe moje słowa,

zwróć na mój jęk uwagę,

natęż słuch na głos mojej modlitwy,

mój Królu i Boże!

Albowiem Ciebie błagam, o Jahwe,

słyszysz mój głos od rana,

od rana przedstawiam Ci prośby i czekam.

 Józef: 

Bo Ty jesteś Bogiem,  któremu miła nieprawość,

 złego nie przyjmiesz do siebie w gościnę.

Nieprawi nie ostoją się przed Tobą.

Nienawidzisz wszystkich złoczyńców,

zsyłasz zgubę na wszystkich, co mówią kłamliwie.

Mężem krwawym i podstępnym

brzydzi się Jahwe.

Dziewczyny:

  Ja zaś dzięki obfitej Twej łasce,

wejdę do Twojego domu,

upadnę przed świętym przybytkiem Twoim

przejęty Twoją bojaźnią.

Józef :

O Jahwe prowadź mnie w swej sprawiedliwości na przekór mym wrogom:

wyrównaj przede mną Twoją drogę!

Bo w ustach ich nie ma szczerości,

ich serce knuje zasadzki, ich gardło jest grobem otwartym,

 a językiem mówią pochlebstwa.

Dziewczyny

 Bo Ty Jahwe, będziesz błogosławić sprawiedliwemu,

otoczysz go łaską jak tarczą.

O panie usłysz moje słowa,  Boże mój i Królu!

Kończy się modlitwa, zgaszenie świec

JÓZEF

Mario, bądź zdrowa. Idę wykańczać nasz dom.

MARIA

My też zaczniemy haftować obrusy. Niech Bóg cię wspomaga, Józefie!

Józef wychodzi,

 kobiety rozkładają płótna do haftowania,

 ktoś puka i wchodzi

ATEISTA

Halo, halo! Jest tu kto? … Dzień dobry.

MARIA

Niech będzie błogosławiony Bóg i gość w naszym domu.

Co pana sprowadza w nasze progi ?

ATEISTA

Tylko proszę nie łączyć mnie z Bogiem. Czy to ty jesteś tą Marią tkaczką?

MARIA

Imię moje Miriam, Maria. Czy mogę w czymś pomóc?

 

ATEISTA

Jestem tu w Nazarecie przejazdem,

 mam pieniądze i chcę coś kupić dla żony.

Szukałem na rynku, ale tam sama tandeta.

Podobno u Ciebie jest solidne, najlepsze sukno. Czy to prawda?

MARIA

Nie wiem. Staram się jak mogę. Płuczę len po kilka razy, suszę w słońcu i staram się, by było dobre.

ATEISTA

Dobrze, dobrze, chciałbym coś obejrzeć.?

Maria pokazuje obrus a ateista jest zachwycony

O, tak, tak, czegoś takiego szukałem. Ile chcesz za to?  Tylko nie za drogo i bez oszustwa…

MARIA

Dwadzieścia Euro. Myślę, że będzie pan zadowolony,

 a ja za to wypłacę dziewczętom i coś odłożę na nowy dom.

ATEISTA

Dwadzieścia? Chyba ze mnie kpisz ? Ja  nie jestem żebrakiem.

Ja, który więcej biorę od jednego pacjenta miałbym kupić prezent za marne grosze?

 Byle jakie obrusy na rynku kosztowały

czterdzieści Euro. Proszę ze mną nie żartować.!!

MARIA

Ja po tyle sprzedaję. Jeżeli pan chce kupić, to proszę, jeżeli nie, to proszę wyjść.

Mamy na dzisiaj do wykonania wiele pracy.

Niech pan zapłaci dwadzieścia, a jeśli pan chce, to resztę może  dać biednym.

ATEISTA

Biednym ? W życiu!… Ależ  tak, płacę, dziesięć, piętnaście, dwadzieścia… Masz.

MARIA

Proszę… Niech Bóg będzie z panem na waszej drodze.

ATEISTA

Cynicznie

Proszę pani, chwileczkę. Ja jestem niewierzący i nie  życzę sobie , by mówić przy mnie o Bogu.

To moja prywatna sprawa i to obrażało by moją osobę. Do widzenia.

Powoli wychodzi z domu ale spotyka go  Muzyk, który wychodzi z kuluarów

MUZYK

O, kupiłeś ? Pokaż!

ATEISTA

Widzisz ? Zobacz, ile byś za to dał ?

 

MUZYK

Ja wiem Czterdzieści, pięćdziesiąt?  

ATEISTA

Dwadzieścia EURO, rozumiesz   Dwadzieścia Okrągłych pieniążków .

To rzeczywiście jak Prawdziwa Żydówka , tylko Bóg i Bóg.: witajcie w Bogu,

Zostańcie z Bogiem … I nie wiadomo co jeszcze ha ha  

MUZYK

Lepiej by mówiła : niech pieniądz nas przywita,

niech pieniądz z nami zostanie , niech pieniądz nam błogosławi.

Pokazuje pieniądze                          O, to jest wartość !

ATEISTA

Tak, pieniądz i tanie towary. Wiara to dobre dla głupców ha ha

Wychodzą ze sceny do kuluarów .a tym czasem

Kobiety siadają haftując

JUDYTA

Mario a jak to było z królem Salomonem?

MARIA

Tak. Salomon to wielki człowiek. Pewnego razu Bóg

wystawił go na próbę. Wiesz przyszedł do niego

nocą…, gdy on spał.

ESTERA

Jak to Bóg przyszedł nocą?

MARIA

Tak , i to nie pierwszy raz.

Przedwieczny nieraz  Przychodził i budził wybranych w środku nocy,

By im cos wielkiego powiedzieć .

Pamiętasz, jak w nocy powoływał Samuela   Tak samo do Salomona :

przyszedł nocą, gdy ten spał.

Obudził go i zapytał: „ O co chcesz mnie poprosić , abym ci to dał”

Chciał się przekonać , o co Salomon poprosi .

 I Salomon poprosił nie o pieniądze i nie o zemstę nad wrogami,

ale poprosił o mądrość i serce pełne rozsądku , dlatego Bóg spełnił jego życzenie .

Zresztą, otwórz Biblię i przeczytaj w Pierwszej

Księdze Królewskiej .

Estera cicho czyta księgę Pisma

MARIA

A więc widzicie , gdyby poprosił o pieniądze nic by nie Zyskał,

ale ponieważ poprosił o serce mądre i Roztropne,  otrzymał je ,

a ponadto otrzymał bardzo wielkie bogactwa ,

jakich nie miał nikt przed nim, ani po nim mieć nie będzie .

Zresztą mądrość Salomona uzyskała tak wielki rozgłos,

że ludy z całego świata przychodziły słuchać jego porad.

Nawet królowie innych państw przychodzili i znajdowali u niego prawdę.

JUDYTA

Mario , a jak to było dokładnie z tymi dwiema kobietami ?

MARIA

Tak, to również Pierwsza Księga Królewska .

Pewnego razu przyszły do Salomona dwie kobiety  z jednym dzieckiem.

Jedna z nich  była prawdziwą matką a druga fałszywą,

i chcąc  prawdziwej odebrać syna.

Tak więc wiodły spór między sobą.

Wtedy Salomon rozkazał przynieść dwusieczny miecz, by przeciąć dziecko na połowę,

aby każda z  nich otrzymała po równo .

Gdy fałszywa to usłyszała, ucieszyła się mówiąc .  „ Niech tak będzie.

Jeśli ja nie mogę mieć dziecka i ona nie będzie go miała”.

Prawdziwa zaś matka zaczęła płakać i prosić o dobro dla dziecka , mówiąc :

„ Litości, królu , nie zabijaj go, ja nawet oddam go tej kobiecie, tylko niech chłopiec żyje”.

Wówczas Salomon bezbłędnie wskazał na prawdziwą Mówiąc :

 „ Ta, która chce uratować życie jest prawdziwa matką”.

ESTERA

Mario, ale zastanawiam się?…

 , dlaczego tak wielką mądrość Bóg dał właśnie Salomonowi, a nie innemu człowiekowi.

MARIA

Estero , widzisz, to są tajemnice Boże. Sprawiedliwy Jahwe zna serce człowieka .

Jahwe objawia się szczególnie Pokornym i cichym.

Dlaczego Salomon ?

To jest tajemnica .

Zresztą jedna z wielu . No , ale czas  Już kończyć naszą pracę , jutro jest święto .

Następnym razem wrócimy do tego tematu.

Sprzątają pokój. Uczennice się rozchodzą do kuluarów.

Robi się ciemno. Ale pojawia się niebieskie światło nocy

Maryja przygotowuje łóżko do snu i klęka .

Zjawia się anioł Gabriel. A po jego stroni jasność żółta

 muzyka

GABRIEL

Nie lękaj się, Mario, znalazłaś łaskę u Boga. Przedwieczny wybrał Cię jak

 Abrahama, Salomona i  Jakuba.

Ciebie od samego początku upatrzył sobie. Nie lękaj się, cicha i pokorna gołębico świata.

MARIA

Kim jesteś , biały i prześliczny panie?

GABRIEL

Jam Gabriel, jam posłany od Pana !

Nie bój się , Mario,

Tyś przez Boga wybrana .

On widział Twą pokorę i czystość .

Mario, wszystkie pokolenia sławić cię będą.

Oto zwiastuję Ci radość wielką. Mario, spełnia się proroctwo Iząjasza .

 I Ty, i wszystkie ludy po wieczne czasy będziecie wspominać to proroctwo :

 „ Oto Panna pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emmanuel”.

Mario , Tyś Panną przeczystą, Ty poczniesz i porodzisz Emmanuela.

MARIA

Jakże mnie , jasny Panie , słuchać takich słów  Jam niegodna być Matką Zbawiciela.

GABRIEL

Mario , oto Duch Święty zstępuje na Ciebie

i będziesz brzemienna .

 Łono Twe przeczyste będzie świątynią Boga ; nie lękaj się.

Mario powiedz tylko jedno słowo .

Powiedz: Amen.

Powiedz tylko jedno słowo,

a ono wtedy stanie się Ciałem.

MARIA

Czyliż Bogu wystarczy tylko moja wola  Jedyne słowo „ Tak „?

GABRIEL

Mario, Tyś wybrana , Tyś umiłowana , jedynie Twoja wola jest oczekiwana.

MARIA

Jam służebnica Pana , ja codziennie myśli

ku Niemu kieruję , zawszę wypełniam wolę Boga.

ANIOŁ

O mężna Niewiasto , ta noc dzisiejsza  stanie się światłem.

Ta noc jest jak gwiazda, która jeszcze nie zaczęła istnieć. Bóg chce zapalić świat .

 W ręku trzyma białego łabędzia i gołębicę. Przedwieczny chce ze snu obudzić Ziemię.

Niech lecą gołębie pokoju , niech płyną gołębie wieczności .

Cicha i pokorna Dziewico , dzisiaj stary czas się zatrzymał i nowy zaczyna .

Stan się brzemienną i Matką Emmanuela,

Matką Mesjasza .

MARIA

Ale Boski Aniele , nie odbyły się jeszcze zaślubiny moje z Józefem. Jakże mam być Matką Mesjasza?

GABRIEL

Mario, wiem, żeś święta i niewinna , nieskalana  i przeczysta .

Wiem żeś skromna i uboga, ale powiedz tylko jedno „ TAK „, w ręce Boga oddaj wolę swoją,

 a resztę On sam dopełni, Mario, wypowiedz to, co myślisz .

MARIA

Modląc się                                 Panie , nie moja, ale Twoja wola niech się stanie .Do Gabriela mówi:                 Oto ja służebnica Pana mego,

niech mi się stanie według słowa Twego.

Zapala się nad nią białe światło i rozbrzmiewa AVE  Maria

Oto ja służebnica Pana mego, niech mi się stanie według słowa Twego…

Gabriel przekazuje z nieba światłość -szklaną lampkę oliwną,

Symbol Chrystusa, światłości świata.

Maria światłość kładzie na cokole świecznika żydowskiego.

Gabriel odchodzi. Maria klęczy cała noc.

Zjawiają się diabły w atmosferze  wściekłego piekła. Tuż przed sceną

DIABEŁ I

Jam Dekaloganty , Antydekalogus. Precz z Dekalogiem, śmierć przykazaniom !

DIABEŁ II

Jam Abortus . Śmierć noworodkom. Betlejem mordować. Dzieci zabijać!

DIABEŁ III

A ha, ha . Jam Pycha , chciwość , będziemy się chwalić , jam władzy chciwy!

DIABEŁ I

Mario , czemu się modlisz , nie ma Boga , śmiej się z Niego, ha,ha,… Przykazania Boże precz!

DIABEŁ II

Mario , czemu tak siedzisz, nie urodzisz Mesjasza!

DIABEŁ III

Ty! Chciwa świętość , czemu nie jesteś chciwa grzechu

DIABEŁ I

Przestań się modlić , przestań świętować , zacznij kłamać !

DIABEŁ II

Czemu chcesz być Matką, zapomnij o tym, Nie urodzisz Mesjasza !

DIABEŁ III

Czemu słuchasz Przedwiecznego?

DIABEŁ I

„ Nie będziesz miał bogów cudzych”   Śmiej się z tego!

DIABEŁ III

„ Nie zabijaj”   Śmiej się z tego ! Jam Abortus . Śmierć niewinnym . Krwi, krwi, zabij to dziecko!

DIABEŁ III

„Pokora , posłuszeństwo”   To ładne co brzydkie,

to dobre co grzeszne !

Diabły odchodzą

brzmi muzyka AVE

 scena się rozświetla RankK

 Maria nadal klęczy’ naprzeciw światłości

, przychodzi Józef

JÓZEF

Witaj Mario .

Mario, co się stało?

Jesteś inna niż zwykle, jesteś Jakby chora, jakby odmieniona.

MARIA

Józefie nie wiem jak Ci to powiedzieć.

 Józefie, tej nocy…, tej nocy,…

Nie! Proszę przeczytaj proroctwo Izajasza, otwórz Biblię i czytaj .

JÓZEF

Czyta proroctwo Izajasza

„ Oto Pan sam da wam znać…, Oto Panna pocznie i porodzi syna…,”

MARIA

Józefie , tej nocy nie zasnęłam ani na chwilę.

Pokazuje Tutaj w tym miejscu, tutaj stał Anioł, cały biały  i w blasku.

Powiedział że spełnia się proroctwo , że ja jestem tą brzemienną Panną .

Józefie, nie mogę tego jeszcze pojąć.

Anioł biały jak śnieg kazał mi przyjąć wolę Boga

i modliłam się słowami „ Ja służebnica Pana mego, niech mi się stanie według słowa Twego”.

 Józefie, pomóż mi.

JÓZEF

Mario, to znaczy że ty jesteś spełnieniem proroctwa?

MARIA

Józefie, nie potrafię Ci tego opowiedzieć.

 Józefie również kuzynka mojej mamy, Elżbieta, choć jest uważana za niepłodną, również jest brzemienną.

Józefie, czuję że w niebie cos się poruszyło i na Ziemi ma się rozpocząć nowy czas .

  Anioł miał taki wygląd, jakby cos wielkiego miało się wydarzyć; nigdy nie zapomnę tego widoku.

JÓZEF

To znaczy, że Ty porodzisz syna , zapowiadanego Mesjasza, którego ludzie nazwą „Emanuel?” ?

MARIA

Nie potrafię tego wysłowić jestem przejęta i wzruszona .

 Józefie ,Oblubieńcze mój, ja wierzę że Ty później zrozumiesz wszystko, będziemy to wspólnie rozważać przez całe życie , ale teraz proszę módlmy się razem  módlmy się.

Klękają

Szema Izrael, Jahwe Elohenu, Jahwe Ehad. Szema Izrael, Jahwe Elohenu, Jahwe Ehad…. wstają

 

MARIA

Józefie, ja nadal jestem wierna naszej miłości.

Ty jesteś moim pierwszym i jednym oblubieńcem.

Józefie , ale wiem że cos wielkiego się stało, coś  ,

co  wewnętrznie każe mi śpiewać hymny na uwielbienie Jahwe.

Wybacz mi, ale na kilka miesięcy musze odejść .

Ja muszę pójść do Elżbiety. Żegnaj Józefie. Ja muszę tam iść.

Maria odchodzi. Józef chodzi wzdłuż sceny,

 I nagle słyszy muzykę  Magnifikat, klęka, odczytuję wizję

JÓZEF

Widzę, widzę, dwie kobiety, tam w górach wysoko,

Maria i Elżbieta. Widzę jakby były w samum środku  świata , jakby kwiaty i gwiazdy się im kłaniały.

Nikt jeszcze nie wie, że one są w centrum świata .

Widzę, jak gdyby nikt jeszcze nie wiedział, że one w swych łonach noszą dwa wielkie Testamenty:

Jana Chrzciciela u końca Starego i Emmanuela u początku Nowego Testamentu.

  To one wydadzą na świat jednorodzonych synów Jana i Jezusa.

Widzę, widzę. Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami a na głowie wieniec

z gwiazd dwunastu. I jest brzemienna, i porodzi Syna – Mężczyznę,

 Który wszystkie narody paść będzie Rózgą żelazną.

Józef klęka skulony aż do ziemi.  Ściemnia się światło i  Zasłony się zamykają

Słychać „Ave Maria Schuberta po chwili zapalają się światła nad publicznością, a na scenie zmiana dekoracji na szynk,bar, pub

kurtyna KONIEC AKTU I

 

AKT  II

Gospoda Rebeka stoi za ladą krząta się, czyści kubki czyta itp.

,gospodarz chodzi i krząta się po scenie poprawia

  Ateista l Muzyk popijają alkohol

ATEISTA

Zdrowie! Jeszcze raz, za ten obrus…

MUZYK

Gospodarzu! Daj wina.  Coś słabe to wino,  Patrzy na gospodarza

nic nie idzie do głowy!

GOSPODARZ

O! Najlepsze wino,  sam je robiłem.

MUZYK

Chyba tak! Zdrowie! Za obrus, za żonę…

ATEISTA

Żona się ucieszy. Biały haftowany obrus…

 Za dwa dni dam jej go na urodziny.

MUZYK

Ty! A co tam masz,  pochwal się!

ATEISTA

To tajemnica. Wielkie… rozciąga zdanie  pieniądze zapłaciłem.

To najnowsza sztuka artystyczna.

 Obraz psychologiczny.

 Właśnie po to jechałem do Galilei.

 Mieszka tam artysta, który w nic nie wierzy,  jego sztuka jest czysta od jakichkolwiek wpływów.

 rozciąga zdanie  To jest po prostu czysta sztuka.

MUZYK

Dlaczego dopiero teraz mówisz o tym obrazie?

Gdzie miałeś go podczas podróży??

ATEISTA

W wozie. Przykryty podwójnym dnem  To obraz o którym marzyłem.

Nosze go ze sobą,  Bo, bo

kręci się tu strasznie dużo ludzi.

Wszystko przez ten cały spis ludności.

W Jerozolimie jest duszno od hołoty, która przyjechała się zapisać.

rozciąga zdanie   wrogo Już ja bym ich zapisał!

MUZYK

Pochwalisz się tym obrazem czy nie?!

Gospodarzu, wina!… Zdrowie!… Za nowy obraz!…

!… Ateista odpina pokrowiec wyjmuje i eksponuje do widowni obraz:

  MUZYK

No No ale dzieło przygląda się z boku rozciąga zadnie Jeszcze az!… Zdrowie!… Za obraz

ATEISTA

Oto on. Obraz życia, za niego dniem wielkie pieniądze.

 Nosi tytuł: „ Boga nie ma”.

Ateista wstaje, idzie wzdłuż widowni

 Oto obraz mojego życia:  Boga nic ma.!

Patrzcie i wierzcie: Boga nie ma!

Siadają <<MUZYK

Za ile można by go sprzedać ?

ATEISTA

rozciąga zadnie A po co sprzedawać?

 Przecież ja go kupiłem!

MUZYK

Gospodarzu? Wina!

 Wchodzi Józef z Marią

JÓZEF

Pokój temu domowi.

GOSPODARZ

I wszystkim wchodzącym.

Patrzy do Góry Sam Jahwe przysyła mi klientów.

Proszę usiąść. Czym mogę służyć?

JÓZEF

Dobry gospodarzu, da; nam coś do jedzenia,  bo droga za nami daleka.

GOSPODARZ

Już! Już  delikatnie po żydowsku  Proszę się rozgościć.

JÓZEF

Gospodarzu, czy można by u ciebie przenocować   Jesteśmy zmęczeni,

do Betlejem jeszczedaleko,  a jest już ciemno.

GOSPODARZ

O, gościu! Przyjąłbym cię, ale tłoczno tu bardzo  ze względu na spis ludności.

JÓZEF

Choć mały pokoik, chociaż jedno łóżko.  Moja żona jest naprawdę osłabiona,

 a w każdej chwili może nastąpić rozwiązanie.

GOSPODARZ

Mówi do publiki cicho z akcentem żydowski

 Oj, nie! A szkoda, pieniędzy bym zarobił.  Chyba że…

 O! Ci panowie mogą coś poradzić.

Zwraca się do ateisty i muzyka

Panowie, może zajęlibyście jeden pokój we dwóch?

 Wtedy jeden pokój byłby wolny.

Podchodzi do Ateisty

Może byli by panowie tak dobrzy?  A i ja bym zarobił.

Prosi z uniżeniem wręcz skomli

 No, panowie…  Wam opuszczę o pięć Euro

A  do publiki Mówi pokazując na stojących z boku Marie i Jozefa:

Zaciera ręce

do nich policzę po piętnaście.

ATEISTA

Nic z tego! Ja płacę i ja wymagam.

A zresztą, co mnie oni! obchodzą!

Józef rozpoznaje, Ateistę,  i podchodzi do niego

JÓZEF

Wydaje mi się że ja pana znam.

Ja chyba panu kiedyś naprawiłem wóz, pamięta pan    Całą noc pracowałem…

 i nic od pana nic wziąłem za naprawę.

 I Może dzisiaj pan przysłużyłby się dla mnie

Już trochę jest pijany ATEISTA

A To ty Jesteś:

 Józef?

A to pewnie ta od obrusu!

 Popatrz, to ta Miriam, która co drugie słowo, to: Jahwe i Bóg,

 zostańcie z Bogiem, witajcie w Bogu, niech Jahwe błogosławi…

O! Widzisz, widzisz co mam:   Obraz „Boga nie ma”.

JÓZEF

Prosiłem pana o zamianę pokoi,  moja, żona jest brzemienna.

ATEISTA

To co z tego? A zresztą…  Mogła nic chcieć dziecka, mogła usunąć,

 jak nie ma gdzie urodzić.

Znam takie rośliny na wschodzie.  Wystarczy wypić napar z liści i już po problemie.

JÓZEF

Czyż człowieka nazywasz problemem? podchodzi do publiki i powtarza

Czyż człowieka nazywasz problemem?

ATEISTA Oburzenie

Gospodarzu, wyrzuć ich stąd!

 Precz! Precz!

 O! „Boga nie ma”! To jest obraz

MARIA

Chodźmy stąd, Józefie, ludzi niewierzących poznaje się po złej woli.

Niech sklepienie niebieskie będzie naszym domem,  a gwiazdy będą nam jak kwiaty ogrodu.

 Maria i Józef wychodząc schodzą wzdłuż sceny.

Słychać kolędę „Nie było miejsca dla Ciebie”

MUZYK

Gospodarzu, wina! Przynieś nam mocnego wina! Gospodarz wychodzi

ATEISTA

To było dobre, ale im dałem! Dobrze, że miałem ze sobą obraz.

Wreszcie trafiła kosa na kamień.

Takich obrazów trzeba więcej.

Trzeba oczyścić życie z tych złudzeń.  Liczy się tylko rozum i nowoczesność.

 Nie ma Boga

Zmian świateł na czerwone stroboskop wroga muzyka

Wpadaj ą diabły

DIABEŁ II

Ha, ha, ha. Tak. Dobrze zrobiłeś.

 Nie ma Boga.

Piękny obraz.

podziwia

Diabły tańczą, bawiąc się obrazem.

DIABEŁ I

Jam „ anty Dekalogom” -! Przykazania precz! Nie będziesz świętował dnia świętego!

DABEŁ II

Jam Abortus!  Będziesz zabijał.

DIABEŁ III

Jam Pycha. Pożądaj rzeczy, która jego jest!  Pożądaj!

DIABEŁ I

To jest  dopiero obraz!

DIABEŁ II

Daj potrzymać! Ha ha

DIABEŁ III

Ja też! O! Boga nie ma! Hi hi ha Nie będzie i nie ma. ha ha!

DIABEŁ II

Nie będzie dzieci w Betlejem, ja tego dopilnuję!

Mordować Betlejem!  Popłynie krew maleńkich!

 Boga nie będzie!  Nie będzie mesjasza!

Jam Abortus!

Krwi! Krwi!…

Wbiega gospodarz, diabły uciekają. Zmiana świateł

 na białe  ale jest półmrok  muzyka się uspokaja

GOSPODARZ

Niedobrze, niedobrze.

Żono, gdzie jesteś? Żono!

Wizytacja! Wizytacja!   Król Herod wizytuje rynek.

 Sprawdza sklepy, jarmarki i gospody.

 Panowie, czy moglibyście opuścić lokal?  Król ma tu przybyć.

 

ATEISTA

Ja się go nie boję. Herod to stary lis.

Są już pijani. Gospodarz wyrzuca pijanych Ateistę i Muzyka.

 Chwata ich za kołnierze i wyprowadza ze sceny 

REBEKA

Mężu, wyreguluj wagę!

GOSPODARZ

Rebeko, chodź, pomóż mi.

REBEKA

Mężu, ceny trzeba dać prawdziwe!

 Ojej! Szybko, ceny zmienić!

GOSPODARZ

Rebeko! Wino trzeba przynieść prawdziwe,

szybko zmień wino!

Wchodzi sługa i gra na trąbce,  słychać muzykę trąbki

 ogłaszając wejście króla.

Wchodzi Król ze świtą. Światło się rozświetla  wnoszą tron na środek sceny

MINISTER

Oto karczma, Panie.

Gospodarz daje Ministrowi łapówkę.i minster od razu mocniej mówi:

Oto najlepsza gospoda. Można tu zjeść…

Gospodarz daje mu pieroga Minister gryzie, krzywi się, do publiki  ale zachwala.   (śmiech)     

 No dobre,  dobre Można tu napić się wina.

Gospodarz daje mu wina  Minister pije , krzywi się, ale zachwala.    (śmiech)    

 Najlepsze wino w okolicy!

 Jaśnie wielmożny spróbuje?

 Gospodarzu, gospodarzu szybko szybko

wina dla Króla!

Gospodarz podaje wino na tacy. Minister układa spektakularnie czaszę do ręki króla.

KRÓL

O, dobre wino! Siądziemy tu na chwilę.

MINISTER

Gospodarzu, daj coś do zjedzenia.

Gospodarz podaje rogale, mięso…

Wchodzi żołnierz, mówi coś do ucha Ministrowi.

Minister wychodzi i zaraz wraca,

mówi coś na uch królowi.

KRÓL

Kto?   Królowie i mędrcy ze wschodu?

Kacper, Melchior ł Baltazar…cały czas je <

 Nie znam takich. To jakieś typowo wschodnie imiona.  Niech wejdą.

Do publiki To ładnie, że chcą oddać mi pokłon.

 Podać berło i koronę!

Podchodzi sługa z koroną na poduszce

 Minister nakłada.

Wchodzą królowie.

 Słychać podniosłą wschodnią muzykę. Bolero staja pod kątem do publiki

KACPER

Pokłon i cześć królowi Ziem Judzkich i okolicznych. Bóg nieba i ziemi niech tobie błogosławi!

KRÓL

Dziękuję za waszą cześć  Cóż za pokłon! Dziękuje

Czyż sława moja rozeszła się na dalekie wschodnie królestwo?

Czy to moja sprawiedliwość sprowadza was do mnie po rady właściwe

 To zaszczyt dla mnie!

KACPER

Nie, bracie Herodzie, to my jesteśmy mędrcami,

to my udzielamy ludziom wszelkiej porady i prawdy.

Od pewnego jednak czasu….

Pan nieba daje nam jakieś znaki gwiazdami.

MELCHIOR

Bracie Herodzie,

Bóg od dłuższego czasu daje nam do zrozumienia,

 że na terenie będącym pod twoją władzą  ma narodzić się,  i już się narodził Syn Boży.

KRÓL

Ja jestem bogiem.

 I syn mój, to syn boga, to prawda.

 Ale ja mam trzech synów: Filipa, Archelaosa i Antypasa.  – Trzej synowie boga.

 Mam jeszcze córkę. –  Ona jest również córką boga.

BALTAZAR

Ale bracie koronny…

 My też jesteśmy królami, też mamy swoich synów.

 Każdy z nas ma w domu po kilka koron,  mamy berła i straż.

 Jednakże władza i korony niczym są w porównaniu z Królem i mesjaszem,

który narodził się gdzieś na terenie będącym pod twoim panowaniem.

Wiemy, że to gdzieś tutaj…

Nie wiemy jednak, w którym miejscu, w pałacu czy w domu.

 Mam nadzieję…., że pomożesz nam odgadnąć.

KACPER

Gwiazda, która wiodła nas przez pustynię … zgasła u bram twojego miasta, Jerozolimy.

KRÓL

Mówicie słowo: Mesjasz, a Mesjasz,  to znaczy,, namaszczony „.

Zdziwienie           Czyliż jest ktoś namaszczony na króla Judei …oprócz mnie?

MELCHIOR

To przyszły Król nie tylko Judei,  ale i Azji, Afryki, Kapadocji…

Całego świata.

KRÓL

I wy, królowie,  przyszliście jemu,

Rozciąga zdanie nie mnie się pokłonić!

BALTAZAR

Tak, bracie. Mamy dla niego złoto królewskie,

kadzidło i pachnącą mirrę.

KRÓL

Rabinie, Czy Biblia mówi coś o Mesjaszu… O miejscu  np. Jego urodzenia

RABIN

Tak, mówi i to bardzo dużo.

 Prorok Micheasz siedemset lat temu napisał:

,, A ty Betlejem… Z ciebie wyjdzie Ten,  który będzie władać w Izraelu”.

KRÓL

Słyszycie, moi panowie,  Betlejem. Tam, jeśli chcecie, możecie iść.

Ale, gdy pójdziecie z powrotem,

Zmiana tonu na przychylny łaskawy  przyjdziecie  mi się pokłonić i zdać relację.

Królowie odchodzą, Herod chodzi  zły wściekły wzdłuż sceny.

 KRÓL

Królowie …Nie wracają.!!!.   Rabinie,  co Biblia mówi o tak zwanym pogardliwie Mesjaszu?

RABIN

O, nie tylko o Mesjaszu, ale mówi też o tych, którzy do niego pójdą z pokłonem.

Królu, nie gniewaj się, ale również siedemset lat temu inny prorok pisał nawet o tych,

Którzy pójdą ze złotem, kadzidłem, mirrą.

KRÓL

Co takiego ? zdziwienie Gdzie, gdzie Pokaż!

RABIN

O, tu, w sześćdziesiątym rozdziale Izajasza: „

…bo do Ciebie napłyną bogactwa zamorskie,

zasoby narodów przyjdą ku Tobie.

Zaleje cię mnogość wielbłądów-dromadery z Madianu i z Efy.

Wszyscy oni przybędą ze Saby, zaofiaruj ą złoto i kadzidło nucąc radośnie hymn na cześć Pana”.

Chodzi coraz bardziej zły wściekły HEROD

Dość, dość.

 Możesz iść i nie wracać.

Do siebie                                                                   Nie! Hymny na cześć Pana.

 Nie! Zaleje cię mnogość wielbłądów…

Jemu zaofiaruję złoto i kadzidło.

Nie! Nie!

Herod ucieka z gospody, za nim odchodzi świta,

czerwone błyski, tańczące diabły.

Słychać rżenie koni i płacz dzieci.

Podczas rzezi Herod wchodzi i triumfalnie

chodzi wzdłuż sceny. Nagle wbiega Żona Heroda z

podpisanym wyrokiem (pismo)  na dzieci Betlejem

ŻONA HERODA

TY kacie co ty wyprawiasz!

Ty podły kacie, to ty podpisałeś  wyrok na niewinne dzieci! Brzydzę się tobą!

Herod uderzają w twarz, odbiera pismo i wyrzuca gospodarze chowają się za ladę

HEROD

Precz z nią, precz!

 I w tym momencie dramat: Czerwone błyski, szalejące diabły, które wołają:

„Krwi, krwi, zabijać'” Herod jak krwiopijca chwilę chodzi po scenie, poprawia sobie koronę

i ogląda berło, wreszcie schodzi ze sceny w otoczeni diabłów którego opętały śmieje się kpi z mesjasza, Bóg odbiera mu rozum i władzę a diabły zabierają swojego sługę

W gospodzie jest pusto, gospodarz który chowa! się za ladą powoli podnosi głowę , chodzi pomiędzy

stolikami, ogląda gospodę jak po spustoszeniu. Nagle słyszy krzyczącego Ateistę. Gospodarz znowu chowa się za ladę , po czym wyłania się z powrotem

ATEISTA

Gdzie jest mój obraz! Szuka po gospodzie  Złodziej!

Głośniej  Złodziej!

Zdrajca!

Spakował się w nocy i wyjechał.

Ukradł mój obraz. Ktoś ukradł mój obraz i obrus!

Co to za gospoda ! Tu kradną!

Łapie gospodarza trzyma i grozi mu pięścią Gdzie masz stróżów, ty łajzo!, ty nicponiu!

! Straż, straż!

Wchodzi dwóch strażników miasta.

W majestacie prawa domagam się schwytania złodzieja!

Do publiki ! To na pewno on!

Czy wy wiecie kto czeka na odpowiedź od publiki Wiecie kto:  Muzyk

 Wiedział, ile ten obraz był wart!

 Złapać złodzieja i wypalić mu oczy!

 Niech nigdy nie pożąda piękna!

Tu macie zaliczkę, resztę po schwytaniu.

Ateista siada na krześle jak obłąkany, wokół niego zjawiają się złowrogie, z płonącymi pochodniami diabły.

DIABEŁ I

Krwi!.. .Nienawiści!.. .Zemsty!…

DIABEŁ II

Wypalić oczy!…Nie ma Boga!…

DIABEŁ III

Wypalić oczy!…Spalić obrusy!…

Kurtyna.

KONIEC AKTU II

Zmiana dekoracji

 

 

 

 

 

 

AKT III

Las góry Noc

 w głębi przechodzą Trzej Królowie zapatrzeni w dal betlejemskiego celu, wchodzą i wychodzą na drugą korytarza  stronę  na środku śpią pasterze.

 Wchodzą Aniołowie i śpiewem budzą pasterzy.

 Wchodzi Gabriel.

GABRIEL

Witajcie pastuszkowie mili!

Witajcie ludzie cisi i pokorni. Nie bójcie się!

Oto zwiastowałem wam radość wielką!

 Radość niepojętną.

Wkrótce rozniesie się ona na cały świat.

O niej dowiadywać się będą miliony ,

miliardy ludzkich istnień.

 Idźcie pokłonić się niewinnemu.

Rozpocznijcie wielką procesję świętych.

Idźcie błogosławieni Ojca Niebieskiego.

Witajcie Nowo Narodzonego .

Serca Mu oddajcie.

Jak praojcowie z ziemi

egipskiej, tak wy podążajcie do Pana.

 Idźcie, bo zapaliła się światłość na ziemi.

 Wychodzą aniołowie śpiewając

 ,,My zaś sami z piosneczkami za wami pospieszamy „,

 Za nimi schodzą pasterze.

GABRIEL

Do widowni

i wy idźcie do Betlejem pokłonić się Panu.

 Jak potomkowie Abrahama, jak Mojżesza

przez Morze Czerwone.

 Idźcie! Ja zaś pobiegnę po górach, dolinach.

Będę wzywać do nawrócenia,

 będę wołać bo przybliżyło się królestwo niebieskie.

Będę przemierzać ziemię

i miasta, pobiegnę po lądach i szczytach.

 Rozpoczyna się nowa era, nowe czasy: głusi będą

słyszeć, niewidomi wzrok odzyskają.

I najbardziej zatwardziali wrócą do Pana: ich

nawrócenie zachęci innych.

Zaniosą światło wiary w najdalsze zakątki Ziemi.

Rozpoczyna

się Nowa Era: Czas nawrócenia, Era miłości!

Schodzą powoli

ATEISTA

Wbiegając z płonącą pochodnią

On musi być gdzieś blisko, oni go znajdą, daleko nie mógł uciec.

 Zemsta nastąpi! Wypalę oczy!

Dokonał zniewagi. Jest winien obrazy i czci mojej osoby.

 Cały czas interesował się obrazem.

Oczy wypalone, to najlepsza kara dla Muzyka.

Niech pisze nuty po omacku!

Ciemność, noc w oczodołach! Nie ma litości!

 Mocne uderzenie pioruna, światłość na scenie, wchodzi Gabriel

GABRIEL

Kimkolwiek jesteś wiedz, że Bóg istnieje.

Wiedz ,że Bóg cię kocha-  on chce Cię miłować .

Kimkolwiek jesteś wiedz,  że Bóg istnieje .

 Już wiele razy objawiał się i przemawiał do ludzi.

Dzisiaj ty dostąpisz wielkiej łaski, choć nie jesteś jej godzien .

Rozpoczyna się Nowa Era . Bóg objawia się światu .

Rozpoczyna się Era miłości.

Schodząc odbiera Ateiście pochodnię .

Era miłości . Era miłości…

ATEISTA

Era miłości Miłość i Bóg?

Opowiadanie Rabinów o Izaaku i Jakubie może być prawdą  

Nie czy ja jestem sobą ? Czyja nie jestem uśpiony  

 Czy może istnieć dobro poza człowiekiem

Czy kto po za ponad raną może mną kierować i posądzać wykształconego lekarza o zło

  Albo mnie wolnego i niezależnego obywatela o grzech ?

Albo czy… żydowskie opowiadanie o mądrym Salomonie to prawda

Ja mam w to wszystko wierzyć podporządkować się jakiemuś Bogu

 jak żydówka z obrusem albo  jak stolarz

Uderzenie pioruna , Ateista przestraszony.

GŁOS BOGA

Jam jest Pan Zastępów .

Jam Bóg Izaaka i Jakuba Jam naród Abrahama wywiódł z Ziemi

Egipskiej z domu niewoli Jam Jedyny i panujący!

 Jam prawdziwie istniejący . Dlaczego szydzicie z Imienia Mojego ?

 Dlaczego hołdujecie czczym obrazom ?

Dlaczego szydzicie z mojej służebnicy ?

 Oto posyłam do was Syna mojego –  Jego słuchajcie ?

Ateista Pada na twarz leżąc krzyżem

ATEISTA

Oto posyłam do was mojego Syna, Jego słuchajcie

  Oto posyłam mojego Syna, Jego słuchajcie.

 Zjawia się Gabriel.

GABRIEL

Jam Gabriel posłany od Pana.

Jam zwiastun chwały Boga na Ziemi.

Oto czynię z ciebie

nowego człowieka.

 Boże słowa wkładam w usta twoje.

 Jam zwiastun nowego istnienia.

 Od dziś nazywać się będziesz Łukasz.

I będziesz wielkim świadkiem narodzonego Mesjasza!

Będziesz wielkim świadkiem Miłości! Będziesz wielkim świadkiem.

Schodząc Będziesz wielkim…. …..światkiem…

Ateista-Łukasz klęka na ziemi,

 klęczy skulony, kładzie się krzyżem.

Płyną nocne godziny .

 Wchodzą strażnicy z rozpaloną pochodnią

 i ze złapanym złodziejem .

Łukasz podnosi się

roztargniony chodzi po scenie.

STRAŻNIK l

Oto twój wróg, zdrajca !

Za chwile przestanie widzieć na oczy .

Miał przy sobie obraz.

Czyń powinność sprawiedliwości .

ŁUKASZ

Nie, ja tego nie zrobię.

 Ja tego nie uczynię !

Zgaś ogień !

Łykasz przydeptując , gasi pochodnię

Nie będzie zemsty.

STRAŻNIK 2

Cóż to , wycofujesz się?

Zapłaciłeś za schwytanie ,

 a teraz się litujesz ?

ŁUKASZ

Nie będzie zemsty i nie będzie kary .

Obraz , który ukradł, dzieło ateizmu , nic nie jest wart

. Bóg istnieje .

Dzisiejszej nocy ja Go spotkałem

. Ten obraz

przestał mieć dla mnie

znaczenie.

STRARZNIK 2

Ukradł również obrus!

ŁUKASZ

Tak , to prawda. Aleja też jestem winien.

Od pacjentów wyłudzałem pieniądze ,

nieraz  zdradzałem rodzinę i oszukiwałem ludzi.

Ja bluźniłem wobec Boga .

 Ja nienawidziłem brzemienne kobiety …

Ja bluźniłem przeciw Marii z Nazaretu  …i piłem w gospodzie , gdy Ona nie miała gdzie spać..

 Ja kazałem wyrzucić Józefa w ciemną noc , choć on za darmo naprawiał mi wóz całą noc.

 Ja byłem tyle razy winien.  To ja powinienem ponieść karę . Puśćcie go.

 Możecie iść .

Strażnicy odchodzą .Łukasz rozwiązuje ręce złodziejowi i mówi w tym samym czasie 

 

Wiem , że mnie okradłeś ,

 aleja chcę tobie przebaczyć.

 Nie chcę od ciebie żadnych przeprosin .

Widzę twe oczy i wiem co czujesz.

Muzyku , ja tobie przebaczam…

Łukasz przekazuje znak pokoju

 

ŁUKASZ

Nie oczekuję niczego w zamian .

 To , co przeżyłem tej nocy przysłania wszystko , co

dotąd było moim szaleństwem .

Tutaj, w tym miejscu stał biały Anioł,

a ja klęczałem jak…dziecko .

Tej nocy uległ zniszczeniu cały świat mój twór wyobraźni .

 Otrzymałem jakąś nową wizję świata , nowe myślenie .

Usłyszałem głos Boga , w którego nigdy nie wierzyłem .

Tej nocy Bóg dotknął mnie słowem.

 Ja nie mogę tego przemilczeć

!On na pewno istnieje .

Coś we mnie woła i płonie , ja muszę o tym mówić !

Coś woła w moim… sumieniu .

MUZYK

Zamyślony

W moim sumieniu już nieraz słyszałem Jego głos.

 Tyle razy napominał mnie :„Nie czyń zła! Nie czyń tego , bo to grzech ” .  A ja ?

 Ja zagłuszałem Jego wezwanie.  Ileż natchnień dobrych zmarnowałem !

Choć wyszedłem z dobrego domu .  Pamiętam, gdy jako dziecko byłem brany na kolana rodziców .

Rodzice uczyli modlitwy , czytali Biblię .  Pamiętam ,

jak w moim domu Biblia leżała zawsze na stole .

To był specjalny stół, na którym leżała tylko ona i stał stary , żelazny świecznik.

 Pamiętam , jak moja matka klękała do modlitwy.

Zastanawiam się , jak to się stało .

 Jak zburzyłem fundament wiary wyniesiony z domu .

ŁUKASZ

Ja takiej rodziny nie miałem .

W moim domu nikt nigdy nie mówił pacierza .

U mnie stół służył tylko do długiego jedzenia…,! i wyszydzania biednych .

MUZYK

Mój ojciec gdy umierał,  poprosił by podano mu Biblię .

 Położył na niej swoje ręce i tak umarł.

Powtarzał tylko:

„Szema Izrael, Jahwe Elohenu , Jahwe Ehad. Szema Izrael „.

Tego nie zapomnę . Nawet gdym kradł, te słowa jak testament,  brzmiały w mych uszach.

Były jakby światłem na wysychającej pustyni mego wnętrza .

 Były łagodne , i ciche , jakby poszum wiatru na błękitnym niebie .

Ten głos chciałem zagłuszyć , zgasić . Walczyłem z własnym sumieniem .

 Dzisiaj wiem , że to był trud beznadziejny, wiem , że tak jak nikt nie potrafi uciszyć szumu morza ,

jak nikt nie potrafi zatrzymać morskich fal, tak nikt nie potrafi uciszyć głosu sumienia .

On będzie wołać i upominać nawet w nocy . To , co mówisz o Bogu , o głosie ,

to dla mnie chyba początek zwycięstwa nad samym sobą .

 To dla mnie duchowy wstrząs i znak czasu, i chyba łaska.

 Czy mogę dłużej się wahać i zwlekać?

 Czyż ojciec mój rodzony wsłuchany w głos Przedwiecznego nie był dla mnie wzorem ludzkiej miłości ?

A ja …czy mam zwlekać wobec Miłości  

ŁUKASZ

Muzyku , ja nie potrafię tego opowiedzieć ,  ale we mnie naprawdę coś się dzieje .

Ja muszę kogoś szukać , ja muszę do Niego iść .

 Cały czas coś we mnie woła

:,, w Jego imię idź …W Jego imię idź …”. „Oto posyłam do was Mojego Syna !

Oto posyłam do was Mojego Syna ! Jego słuchajcie „

.Co mam robić ?

Muzyku , my musimy iść razem .

Wiem , że jest ci wstyd za kradzież . Ja też byłem winien .

Muzyk odwraca głowę

 Nie wracajmy do tego .

Łukasz przesuwa go z powrotem  

 Nie mamy czasu na przeszłość.

Twórzmy nową rzeczywistość .

Przekazują wzajemny znak pokoju i w geście przyjaźni schodzą .

 Nagle słychać śpiew

aniołów :,,Lili, Uli, łaj „.

Na scenę wchodzi procesja :  Pasterze niosący tron .Jezus na przenośnym tronie ,

Aniołowie , Józef i Maria, Judyta , Estera , Królowie i

GABRIEL

Ogłaszam pierwszą procesję nowo narodzonego Mesjasza

, Boga narodzonego w ludzkim

ciele . Emanuela . Dzisiaj spełnia się słowo proroka .

 To tutaj wschodzi Gwiazda z Jakuba

i z Izraela podnosi się berło.

Bogu niech będzie chwała i cześć na dzisiaj i na jutro.

 To tutaj kończy się moja misja Zwiastuna , i rozpoczyna się misja świadków Miłości .

 Rozpoczyna się Era miłości, Era miłości

JÓZEF

Do widowni

Wielokrotnie i na różne sposoby

przemawiał niegdyś Bóg  do ojców naszych przez proroków,

a w tych dniach przemówił do nas przez Syna .

Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy .

  Przez Niego też stworzył wszechświat .Ten Syn jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty . To On podtrzyma wszystko słowem swej potęgi i On dokona oczyszczenia z grzechów.

Do Jezusa

Jezu , to Ty będziesz dla świata obrazem Boga , odbiciem Jego istoty .

To Ty uratujesz świat od zagłady i podtrzymasz wszystko słowem swej potęgi.

Ty dokonasz oczyszczenia świata z grzechów i zasiądziesz na wysokości.

Śpiew Aniołów : ,,Z nieba wysokiego Bóg zstąpił na Ziemię ”.

MARIA

Do Jezusa

Synu mój . Jam Cię powiła , jam Cię dla świata odsłoniła .

 Synu! Niech Cię obejmą

wszystkie narody , niech oddadzą Tobie pokłon aniołowie ,  a Twój tron niech trwa na wieki.

Niech berło Twojej prawdy unosi się ponad światem . A ja błogosławić będę Tobie .

Śpiew Aniołów i wszystkich „Li li li li łaj… ”.

MARIA

Synu , to Ty będziesz karmił duszę przygnębione ,

 Ty będziesz dzielił chleb z głodnymi i będziesz obwoływał rok łaski od Pana .

 To o Tobie mówią proroctwa ,  że zabudujesz prastare zwaliska i rumowiska ,

 i że Ty odnowisz wiarę ludu wybranego .

 To Ty będziesz otwierał oczy ślepym.

Będą to oczy serca i wiary .

Ślepi i głusi na duszy będą rozpoznawać  Przedwiecznego .

Będą doświadczać czegoś ,  czego im nie opowiadano .  I rozpoczną się    wielkie narodziny wiary .

wskazuje na wchodzących nawróconych muzyka i Łukasza

 podchodzą Łukasz i Muzyk . Przynoszą w darze wielki obraz Św. Rodziny.

ŁUKASZ

Panie Jezu ! Oto ja . kiedyś wielki ateista a dziś mały , skruszony człowiek .

Wczoraj groźny, a dziś klęczący.

Nie potrafię wypowiedzieć tego co czuję .

Nie wiem , co powiedzieć . Boski Mistrzu ,  maleńki wielki Boże ?

Jakaż to tajemnica poznać Ciebie .  Tyle lat żyłem bez ciebie ,

 tyle lat czułem nienawiść do tego , co święte .

Nie wiem ,  co w tej chwili powiedzieć Tobie , Nowo Narodzony Książę świata .

 Klękam przed Tobą , Królem ziemi .

Klękam przed majestatem Twoim .  Po raz pierwszy upadam na kolana i wyznaję  przy świadkach : „

Wierzę w Ciebie , Boże żywy ,

w Trójcy jedyny , prawdziwy .

Wierzę , coś objawił Boże ,

Twe słowo mylić nie może ”.

Do Józefa

 Józefie , tyle lat byłem niewierzący .  Tylu ludzi skrzywdziłem.

Znieważyłem ciebie i twoją żonę Marię. Dzisiaj uznaję mój grzech.

 Budowałem swa wielkość na przemocy i  zarozumiałości.

Walczyłem z Bogiem nienawidząc ludzi pokornych i religijnych.

Uznaję swą winę i proszę o przebaczenie.

Proszę, przyjmijcie w darze ten obraz .  Jest on inny niż poprzednio .

Kazałem go namalować na cześć Waszej Świętej Rodziny .

Niech odtąd w każdym domu znajdzie się taki obraz .

Przez Wasze pośrednictwo proszę…  Nowo Narodzonego Boga

 o wybaczenie grzechów młodości i całego życia.

 

JÓZEF

Do Łukasza

 Synu , widzę , że naprawdę żałujesz .

Widzę, że otworzyłeś swoje serce dla przedwiecznej miłości.

 Ufam , że Bóg odpuszcza ci grzechy .

To On. usprawiedliwił cię i powołał na wielkiego świadka przebaczenia .

Będziesz orędownikiem miłosierdzia i poniesiesz światło wiary na krańce ziemi.

Łukaszu ,  dostąpiłeś niezwykłej łaski miłosierdzia i powołania .

Dla tego idź wiernie za Światłością,  i dawaj świadectwo o Światłości .

Synu , przyjmij znak nowego życia i nowej miłości.

Wzniosła muzyka.

Józef przekazuje z rąk Jezusowych do rąk Łukasza światłość-płonącą lampę oliwną.

MUZYK

I ja , rozwichrzony muzyk ,

człowiek splamiony tyloma grzechami,

 upadam przed Panem i Stwórcą,  który wiele razy dawał mi natchnienie , gdym pisał muzykę .

Panie to Ty , gdy prosiłem , byłeś przypływem myśli do moich utworów .

 A ja odszedłem od Ciebie .

Zdradziłem niezmierzonego Dawcę .

Dla swawoli odsunąłem się od źródła piękna i mądrości.

Jezu , Majestacie świętości,  przepraszam za grzechy minionych lat

. Proszę , by tajemnica nieprawości mojego życia  została zmazana przez nieograniczoną łaskę

Twojej  tajemnicy pobożności i miłosierdzia .

Przyjmij pochodnię ,  którą miano mi wypalić oczy .

Niech płonie przed Twym majestatem ,  bo godzien jest przyjąć cześć .

 Panie światła i przestworzy niebieskich !

Jako muzyk chcę dołączyć do wielkiego chóru Aniołów

. Dzisiaj mam moc ku temu , by wyznać moją chęć oddania się Tobie na zawsze .

Chcę oddalić się od ludzi i jako pustelnik komponować utwory na cześć stworzenia ,

o czym w duszy zawsze tęskniłem .

 Panie , wraz z Twoim narodzeniem odrodziła się moja wiara .

Wiara ojców  naszego narodu i moich rodziców .

Wraz z Twoim narodzeniem narodziła się wiara Łukasza .

Dlatego od dziś chcę pieśnią wysławiać Twoje ,

 Boga , w Betlejem Narodzenie…

Odpala od światłości pochodnię i ustawia przed Jezusem klękając .

 Słychać bicie dzwonów , Królowie okadzają tron .

Chór śpiewa ,, Bóg się rodzi”. Na słowa „Podnieś rękę ”.

 Pasterze podnoszą tron z Jezusem , Cała sala śpiew z nimi Kolendę a Jezus Błogosławi klika Razy 

 udziela błogosławieństwa ,,Urbi et orbi ”.

KURTYNA

© 2012 boskiteatr.pl Redaktor ks. Janusz Korbel
Teksty przysyłamy na skrzynkę: januszkorbel@gmail.com